Dzień trzeci (Kordoba - Sotos de la Albolafia):
Trzeci dzień naszego wyjazdu spędziliśmy w Kordobie - mieście na północy Hiszpanii założonym przez Rzymian, ale przez długi czas rządzonym przez Arabów. To właśnie oni wznieśli meczet, który obecnie jest katedrą - La Mezquita - stanowiącą najważniejszy zabytek miasta.
W samym mieście niewiele było ptaków oprócz
wróbli domowych i papug
mnich przelatujących między drzewami zasadzonymi wzdłuż ulic
oraz samca
pokrzewki aksamitnej śpiewającego na pomarańczy na placu La Mezquity.
Przechodząc przez Puente Romano (most rzymski) dało się zauważyć, że Kordobie nie brakuje jednak przedstawicieli awifauny. Sam most oraz tereny podmokłe znajdujące sie przy jego wchodnim końcu tworzą użytek ekologiczny "Sotos de la Albolafia" (Gaje Albolafii) bogaty w śpiewy ptaków i nieraz goszczący rzadkich przybyszy np. ibisa czczonego obserwowanego tam dwa lata temu. Co prawda sam nie znalazłem tam żadnych rzadkości na skalę krajową, ale kilka ciekawych i nowych gatunków mogłem do swojej listy dodać :)
Wyglądając zza krawędzi mostu na rzekę Guadalquivir można było zaobserwować mnóstwo
krzyżówek,
mew żółtonogich,
kormoranów suszących skrzydła oraz
szczygłów,
pierwiosnków i
pliszek siwych oraz
górskich, wyszukujących pożywienia w kałużach u podnóży łuków mostu. Miłym zaskoczeniem było też zobaczenie pośród świstunek
brodźca piskliwego, oraz dwóch uciekinierów - mieszańców
krzyżówka x piżmówka.
 |
| Mewa żółtonoga |
 |
| Kormoran |
 |
| Pierwiosnek |
 |
| Brodziec piskliwy |
 |
| Jeden z mieszańców krzyżówka x piżmówka. |
Po drugiej stronie mostu, na terenie samego użytku ekologicznego stoi stary młyn, wokół którego rośnie pełno trzcin. To właśnie pośród nich wypatrzyłem pierwszy nowy gatunek dnia -
astrylda falistego! Te małe ptaszki (bo mniejsze od wróbla) oprócz tego, że posiadają czerwoną przepaskę na oczach przypominającą tą, którą nosił Zorro, są na tyle wyjątkowe, że nie są nawet gatunkiem rodzimym dla Europy. Osobniki, które tego dnia znalazłem to potomkowie zadomowionych ptaków hodowlanych (uciekinierów lub wypuszczonych celowo) szybko rozprzestrzeniających się po większej części Hiszpanii.
Po krótkiej obserwacji astryldów przeszedłem trochę dalej za młyn, gdzie znajdują się tereny pełne kamieni, po których przechadzały się przeróżne ptaki. Wśród nich na pewno wyróżniały się eleganckie
czaple nadobne, ale również
rudziki, zawsze wypatrujące owadów do schwytania. Tam również można było znaleźć oba gatunki
pliszek.
 |
| Czapla nadobna |
 |
| Pliszka górska |
 |
| Pliszka siwa poprawiająca sobie piórka. |
 |
| Rudzik |
 |
| Wszechobecny wróbel |
Spoglądając przez chwilę na niebo zobaczyłem dwa punkciki krążace bezpośrednio nade mną, które za pomocą zoom'u w aparacie potrafiłem zidentyfikować jako parę
bocianów białych. W oddali przelatywało też stado
szpaków, ale ich nie udało mi się dokładniej oznaczyć.
 |
| Strasznie kiepskie zdjęcie, ale ważne, że jest ;) |
Niedaleko rosła wierzba, a wśród jej gałęzi rozbrzmiewało popiskiwanie. Gałązki były ze sobą dość gęsto "splecione" i zajęło mi trochę czasu zanim zdołałem ujrzeć źródło nawoływania. A była nim
wierzbówka - drugi nowy gatunek tego dnia. Trochę zdziwił mnie fakt, iż to właśnie ona wydawała te piski, gdyż śpiew wierzbówek jest nieraz opisywany jako bardzo głośny, a wręcz wybuchowy (tak przynajmniej mówi wikipedia ;)). Ale najwyraźniej nie dokształciłem się wystarczająco przed wyjazdem. Oprócz tego, że mogą mieć inny odgłos niż "wybuchowy", dowiedziałem się również, że są piekielnie trudne do sfotografowania, a to wszystko z powodu ich niesamowitej szybkości i uwielbienia dla gąszczu gałązek wierzbowych. Skutkiem tego są te marne zdjęcia, które jednak idealnie oddają jej charakter ;)
 |
| Wierzbówka |
 |
| Przez chwilę "zgodziła sie" pokazać. |
 |
| A tu przyjmując pozę strzyżyka. |
Po prawie dwóch godzinach przebywania w jednym miejscu zdecydowaliśmy, że już czas wracać, co oznaczało jeszcze jedno przejście przez most. Wtedy udało mi się jeszcze znaleźć
czaple siwe,
kokoszkę oraz
zimorodka, którego jednak powinienem podpisać jako "
mały, niebieski, śmigający punkcik" :)
 |
| Czapla siwa |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz